Rośliny we wnętrzach – w sypialni, w kuchni, na biurku.

Za oknami już szaro-buro, ostatnie kolorowe liście spadły z drzew, nastała smutniejsza mniej kolorowa część jesieni. Zaczęłam odczuwać brak zieleni i jakoś instynktownie postanowiłam zadbać o rośliny w domu, niestety latem nie traktowałam doniczkowych zbyt troskliwie. W prezencie pojawiły się nowe, niewiele o nich wiem, a przecież rośliny żyją i każda potrzebuje pewnie czegoś innego. Ciągle mam też ochotę na jakiś ładny liściasty okaz, który ożywi domową przestrzeń i wprowadzi trochę więcej natury. Osobiście odnoszę wrażenie, że domy bez kwiatków i roślin są pozbawione życia i smutne. Faktem również jest, że nowoczesne wnętrza nie lubią przeładowanych rozmaitymi doniczkami parapetów. Jednak czasy sterylności we wnętrzach szczęśliwie minęły, pojawiła się idea Urban Jungle i wielu pięknym, nowoczesnym przestrzenią kwiaty dodają klasy.

Idąc tropem zielonego natchnienia, odwiedziłam centrum kwiatowe z zamiarem wzbogacenia się o kolory natury, który tak mi brak. Stojąc przed ogromnym wyborem postanowiłam jednak pohamować chęci zaaranżowania domu Urban Jungle, wyszłam wiec tylko z jednym kwiatkiem /nie wiedząc co to za roślina/ i postanowieniem – najpierw konkretny plan co, gdzie i czego ewentualnie brakuje, potem większy zakup.

rośliny we wnętrzach

     Rośliny do salonu.

Kwiaty to najłatwiejszy sposób na szybką odmianę i doskonały sposób na ożywienie przestrzeni. Kwestia tylko odpowiedniego wyboru gatunku, gabarytu, a czasem barwy zieleni rośliny. Nie zawsze pewne odcienie dobrze wyglądają na danym tle, lub atrakcyjne tło gubi się w jaskrawej zieleni. Kolejnym tropem w poszukiwaniu kwiatka są  panujące trendy. Ja raczej stoję po stronie klasycznych gatunków, niż podążam za modą. Piękna monstera, z powodu wszechobecności już mnie nie zachwyca, choć i te moje ulubione znajdują się na liście topowych doniczkowców. Planując kwiat w salonie bierzemy pod uwagę rośliny o dużych liściach i efektowne w wyglądzie, które mogą osiągnąć większe gabaryty. Taka moda na ogromne sztuki panowała w latach 90-tych, sterylnie przerwana, szczęśliwie powróciła. Zieleni i natury potrzebujemy jak powietrza, nie da się od tego sztucznie izolować.

Mój ulubiony salonowy kwiat, to Fikus sprężysty oraz Fikus dębolistny pochodzące Azji, Australii, wysp Oceanii oraz Afryki. Właśnie te dwa gatunki często można zobaczyć śledząc wnętrzarskie strony. Fikus sprężysty,  to prezent imieninowy z przed trzech lat i choć często zapominałam o podlewaniu a niektóre liście nie przetrwały skubania dziecięcych paluszków, rozrósł się do całkiem pokaźnych rozmiarów.  Fikus dębolistny, to podobno najpiękniejszy z figowców,  zgłębiając informację na temat jego pielęgnacji, postanowiłam go skrócić i rozkrzewić – zobaczymy efekt.

rośliny we wnętrzach, fikus

 

kwiaty do wnętrz

         Rośliny do sypialni, na dobry sen.

Roślina którą zakupiłam okazała się być paprotką, a ta nadaje się idealnie do sypialni, gdzie spędzamy wiele czasu podobno, aż połowę życia! Ten ważny pokój musi spełniać kilka czynników, to waśnie w nim wypoczywamy po całym dniu, regenerujemy siły przed kolejnym. Sen jest lekiem na zmęczenie i stres, musi być więc zdrowy i wartościowy. Na jego jakość wpływa: wygodne łóżko, cisza, a przede wszystkim świeże, nawilżone powietrze, którego dostarczyć nam mogą właśnie rośliny. Paprocie bardzo efektywnie oczyszczają powietrze z szkodliwych związków, łagodzą niekorzystne promieniowanie urządzeń, jonizują powietrze.

Moja nowa paprotka to Niekropień, pochodzi z wilgotnych lasów Brazylii. Uznawana jest za gatunek trudny w uprawie, kupiłam nieświadomie ale jestem pełna dobrych chęci. Bardzo mi się podoba, ma niesamowicie delikatne, unoszące się przy każdym powiewie wiatru, jasno zielone listki. Paproć ta dobrze rośnie nawet w ciemnych pomieszczeniach, gdzie nie wytrzymują inne cieniolubne rośliny. Tak więc wydaje się być idealna do sypialni, a nawet łazienki z niewielkim doświetleniem – na pewno wypróbuje i to miejsce.

 

kwiaty we wnętrzach paprotka do sypialni

W naszej kuchni na wyspie stoi paproć złocista Flebodium, o barwie liści od zielonej do niebieskozielonej. Ten piękny niebiesko zielony kolor idealnie zgrał się z płytkami nad blatem /trafiony prezent / i pewnie zwykła jasnozielona paprotka nie dałaby takiego efektu. Koloru zieleni jest mnóstwo, warto wiec prócz kierowania się kształtem liścia, przemyśleć który gatunek będzie wyglądał ciekawie w danym miejscu. Dobrze jest również  zastanowić się w czym będzie stała roślina. Najlepiej niech to będzie coś naturalnego, zwykła gliniana donica, pleciony z trawy morskiej lub wikliny kosz. Plastykowe osłonki nigdy dobrze nie będą się prezentować.

kwiaty we wnętrzach paproć w kuchni

 

kwiaty do wnętrz, paproć w kuchni

Idei Urban Junle pewnie w domu nie stworzę, ale po zagłębieniu się  w temacie postanowiłam poświęcić moim roślinom więcej uwagi niż dotychczas. Naprawdę warto gdyż płynie z nich mnóstwo korzyści: są zielonymi filtrami w domach, upiększają otoczenie, mają wpływ na nasze samopoczucie, psychikę, wiadomo jak kolor zielony odpręża wzrok. Samo dbanie o nie przekłada się na uczucie spokoju, podlewanie, zraszanie to czynności, które odstresowują. Nastrój się poprawia, jesteśmy bardziej zadowoleni. Czytałam, że NASA przebadała pewne gatunki pod względem wpływu na czystość powietrza. W wyniku badań wyłoniła kilkanaście roślin, które najskuteczniej oczyszczają. Należą do nich: Daktylowiec Niski, paprocie, Zielistka, Aglaonema, Dipsis, Figowiec Benjamina, Epipremnum, Anturium, Liriope, Rapis, Bluszcz pospolity, Draceny, Sansevieria, Chryzantema i Gerbera /niektóre z nich są trujące/.

Kwiaty podobno działają również na nas stymulująco, a posiadanie ich w zasięgu wzroku poprawia koncentrację. Mały kwiatek w miejscu pracy może więc motywować nas do działania. Dziś stawiam na biurku soczyście zielonego patyczaka, sukulent dla zapracowanych, niezwykle ciekawy, przy tym mało wymagający i może nawet zakwitnie.

rośliny we wnętrzach, patyczak

 

 

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Powrót do góry strony