Wiosna, czas porządków na tarasie.

Kawa na świeżym powietrzu smakuje o niebo lepiej niż w najpiękniej urządzonym salonie. Ja osobiście uwielbiam i najchętniej w wolnym czasie spędzałabym śniadanie aż po kolację słuchając ptaków. Najpierw jednak trzeba zadbać by było miło i zielono, w tej zewnętrznej strefie domowego relaksu. Po zimie zostały jeszcze jesienne liście w kątach, najwyższy czas wymieść zakamarki. Trzeba wystawić zeszłoroczne róże, posadzić świeże  kwiaty i czekać obserwując aż zakwitną. Zaprzyjaźniony pająk Be jeszcze chyba nie obudził się z zimowego letargu, trzeba więc zdążyć z porządkami aż uwije kolejne świeże firany. Więc zaczynamy.

Taras to przede wszystkim strefa wypoczynku, gdzie warto mieć niskie wygodne i miękkie miejsce do siedzenia gdzie można wypić kawę. U nas to w dobrej kondycji stara kanapa i siedzisko ze zbitych desek, proste i mało kosztowne.

Jeśli macie dzieci, dobrze wygospodarować miejsce dla nich organizując w nim strefę zabaw. Stolik z kredkami, podręczna biblioteczka, zwykłe rzeczy wystarczą by choć przez chwilę pozwoliły nam poczytać.

Gdzieś z boku dobrze mieć niewielki stół przy którym będzie można wygodnie zjeść śniadanie w promykach porannego słońca, albo kolację w kolorach zachodzącego. Ciepłe zachodzące słońce to dla mnie najpiękniejsza część letniego dnia, szczęśliwi Ci którzy mają możliwość łapać takie niesamowite chwile lata.

 

Aranżacje tarasu tworzą w głównie mierze rośliny, w prosty sposób można dzięki nim stworzyć klimatyczny zielony zakątek. Zadanie to jest bardzo przyjemne szczególnie na wiosnę gdy targi, szkółki roślin i kwiaciarnie oszałamiają barwami i zapachami gotowych już sadzonek. Sama wyprawa po nie to już wielka przyjemność, czasem trudno oprzeć się zakupowym pokusom. W tym wypadku warto mieć konkretny plan co i gdzie się zmieści i czy przetrwa w tarasowej donicy. Szkoda zasuszać rośliny wymagające gruntu, próżno wtedy czekać spektakularnych efektów, a niektóre gatunki bywają dość kosztowne.

Rośliny wieloletnie mają tą zaletę, że co roku możemy obserwować jak przyrastają i zmieniają się. Z roku na rok stają się częścią naszego domu, dobrze więc mieć takie gatunki chociażby w donicach i cieszyć się latami ich rozwojem.

 

Choć to często dość kosztowne drzewka czy krzewy to czasem warto zainwestować w jedno, dbać o nie odpowiednio wyszukując wiadomości o uprawie. Jeden egzemplarz troskliwie traktowany, zaowocuje pięknym wyglądem i będzie ozdobą a my będziemy dumni z wypielęgnowanego okazu.

U nas rośnie oliwka, całkiem spore i stare drzewo. Mniejsze doniczkowe okazy są ogólnie dostępne i dość popularne. Stonowana zieleń oliwki, jej forma i drobne listki ładnie wkomponowują się w otoczenie. Dodadzą wakacyjnego klimatu a zimą przeniosą go do środka.

Rośliny sezonowe z kolei pozwalają na zmianę aranżacji, każdego roku możemy zaplanować inne kolory i faktury w naszym zielonym zakątku. Ja wczesną wiosną postawiłam na klasyczne, zapamiętane z dzieciństwa wdzięczne egzemplarze: stokrotki i niezapominajki.

Na koniec tarasowe akcesoria, niezbędne do stworzenia ciepłego klimatu zewnętrznego zielonego salonu. Latarnie, poduchy i pled na chłodniejsze dni to podstawa. Zapalone świece letnim wieczorem, ciepła herbata pod kocem sprawią, że naprawdę nie będzie nam się chciało wracać do domu.

Wiosna to czas kiedy życie domowe i towarzyskie zaczyna przenosić się do „ogrodu”. Na naszym tarasie jeszcze dużo pracy, ale dłuższe dni dodają energii na działanie i zmiany. Wiosnę już mamy, lato nadchodzi, na czas wolnych chwil warto pozbyć się ścian.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Powrót do góry strony