Spalona deska cedru – Shou sugi Ban

Japończycy i ich kultura inspirują nas od lat, ich prostota i funkcjonalizm widoczny w architekturze, przestrzeni, ogrodach i przedmiotach użytkowych zawsze zachwyca. Asymetrię, która w japońskich projektach dominuje wolę od idealnej symetrii, a perfekcyjne podejście z jednoczesnym uznaniem niedoskonałości życia codziennego, to w pracy projektanta wydaje się być droga którą trzeba iść.

Wiele możemy czerpać z kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Począwszy od Ikigai sztuki długiego i szczęśliwego życia, przez te bardziej przyziemne, jak opisywaną w poradnikach sztukę utrzymania idealnego porządku, czy Wabi Shabi sztukę dostrzegania piękna w przemijaniu,  w rzeczach nadszarpniętych czasem. Wschodnich „sztuk” pokazujących jak żyć jest wiele, a wszystkie te mądrości splata ogromny szacunek Japończyków do przyrody, wynikający z tradycji i religii. Właśnie to poszanowanie natury przede wszystkim powinniśmy brać za pewny wzór do naśladowań.

Dziś opowiem o Yakisugi lub Shou sugi ban – spalonej desce cedru, czyli o starej japońskiej, naturalnej metodzie konserwacji ogniem, która w dzisiejszych czasach zaskakuje wizualnymi efektami. Metoda została zastosowana w projekcie B4, a efekt w większej skali możecie zobaczyć tu

Tradycyjne japońskie domy budowane były z drewna, które mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni początkowo konserwowali słoną wodą. W roku 1700 roku odkryli, iż cedr poddany procesowi opalania, staje się bardzo dobrze zakonserwowanym materiałem, jest odporny na wilgoć, słoną wodę, grzyby i szkodniki. Zwiększona odporność drewna to nie jedyna korzyść, walory wizualne jakie osiągnęli opalając drewno są naprawdę piękne.

Z czasem technika ta została zastąpiona impregnatami, dającymi szybszy efekt konserwacji drewna. Prościej  jest pomalować pędzlem niż opalać ogniem, stara naturalna metoda uległa więc nowemu.

Yakisugi dostrzeżone na nowo przez architektów powróciło z początkiem XXI wieku, bardziej jednak jako wizualny atut,  względy konserwacji zeszły już na margines. Projektanci dostrzegli potencjał i piękno w czarnej opalonej desce, która daje niesamowity efekt.  Drewno potraktowane ogniem stosuje się już nie tylko na elewacjach, podłogach ale również we wnętrzach i meblarstwie.

Aby uzyskać drewnianą czarną powierzchnie najpierw element trzeba opalić. Japońscy rzemieślnicy nadal stosują w procesie wyłącznie ogień rezygnując z ułatwień, natomiast zachód wykorzystuje gazowe palniki. Kolejni  etapem jest usuwanie pyłu i resztek zwęglonego drewna, oczyszczanie  wodą, następnie drewno jest szczotkowane i napuszczane olejem. Tak zakonserwowany materiał może przetrwać w nienaruszonej formie kilkadziesiąt lat, jest odporny na destrukcyjne czynniki zewnętrzne. Te czarne powierzchnie naturalnie zaimpregnowane to podwójny ukłon w stronę przyrody, naturalny materiał – naturalnie chroniony.  Cedr był podstawowym budulcem w Japonii i właśnie ten rodzaj deski był opalany, nie jest to jednak jedyny gatunek który można zakonserwować w taki sposób. Dziś opala się drewno dębowe, sosnowe, modrzew…

Czarna deska  potraktowana ogniem robi wrażenie,  jest idealnym tłem dla roślin, innych materiałów, a niebo nad czarnym domen jest jeszcze bardziej niebieskie.  Powierzchnie są ciepłe i przyjemne w dotyku i wbrew pozorom zwęglenie drewna kompletnie nie brudzi, za to jest w stu procentach naturalne. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Powrót do góry strony